Skutkiem wczorajszej sesji jest pogorszenie krótkoterminowych perspektyw WIG20. W okolicy przełamanego poziomu 1464 punktów znajdywały się dwa wsparcia – jednym był dołek z ubiegłego czwartku, a drugim linia trendu poprowadzona od dołka z 18 lutego. W związku z przełamaniem tej bariery krótkoterminowo większym prawdopodobieństwem cechuje się wariant kilkuprocentowego spadku do okolic 1420 punktów, lub w gorszym scenariuszu do 1360 punktów.
Pewnym mankamentem tego negatywnego sygnału technicznego jest dość niski obrót i wydaje się, że w każdej chwili może dojść do jakiegoś ataku popytu odwracającego sytuację o 180 stopni. Sprzeczne sygnały płyną też z rynku walutowego, gdzie złotówka pozostaje dość silna nie podzielając pesymistycznych nastrojów z rynku akcji, w czym pomaga też wieczorny ruch wzrostowy na EURUSD.
Dziś giełdy będą reagować na wczorajszą decyzję FED. Stopy w USA pozostaną na tym samym niskim poziomie, natomiast FED przeprowadzi skup obligacji wartych 300 miliardów dolarów w celu zwiększenia płynności w sektorze finansowym. Indeksy w Stanach zareagowały optymistycznie, trudno zakładać, że taki sam wariant zobaczymy na GPW, szczególnie po wczorajszej, słabej sesji.