Przy dynamicznym odwrocie na głównych rynkach akcji, w Warszawie zwiększona chęć do realizacji zysków pozwoliła na jedynie minimalne wzrosty w porównaniu do zamknięcia z poprzedniego tygodnia, co można uznać za lekkie rozczarowanie.
Mimo zanotowania jedynie niewielkiej tygodniowej zwyżki, mamy podstawy do lekkiego optymizmu co do dalszych krótkoterminowych losów rynku akcji. Choć obraz techniczny WIG20 nie zmienił się jeszcze na tyle, by mówić o poważniejszych zmianach w trendzie, to można znaleźć pozytywne bodźce dla GPW.
Pierwszym bardzo pozytywnym argumentem dla byków jest umocnienie złotego. Rosnąca szansa na to, że spekulacyjne szaleństwo na złotówce się zakończyło i PLN poszuka bardziej fundamentalnie uzasadnionych kursów w stosunku do głównych walut byłoby korzystne w kontekście inwestycji w akcje. Przede wszystkim umocnienie złotówki sprzyja inwestorom zagranicznym, a niezaprzeczalnie ich aktywność jest dla naszego rynku kluczowa.
Drugim optymistycznym elementem jest rynek amerykański. S&P500 wytworzył bardzo dużą tygodniową białą świecę, która zasłoniła cały czarny korpus z poprzedniego tygodnia, co należy traktować jako bardzo pozytywny sygnał techniczny. Niezależnie od chwilowego osłabienia korelacji między naszymi rynkami, trudno traktować wyraźną próbę odwrotu w USA inaczej niż pozytywnie. Niestety trudno na tym etapie ocenić, na ile trwałe będą wzrosty w USA, szczególnie, że na dołku brakowało typowej dla istotnych punktów zwrotnych paniki.
Jeśli spojrzymy na obraz techniczny WIG20, to krótkoterminowe wsparcia, które warto byłoby utrzymać, znajdują się na poziomach 1462 i 1412 punktów. Choć trwający od kilku tygodni wzrost jest tylko korektą spadków, utrzymywanie się powyżej wspomnianych wsparć, a następnie przełamanie 1595 punktów sprawiłoby, że zaczniemy patrzeć na rynek zdecydowanie bardziej optymistycznie.