Pozytywne ruchy na GPW zbiegły się z nienajgorszym zachowaniem złotówki. Choć nasza waluta nie była aż tak silna jak giełda, to jednak w porównaniu z mocno tracącym na wartości węgierskim forintem widzimy pewną relatywną siłę PLN.

Z punktu widzenia analizy technicznej kluczowym wydarzeniem technicznym ostatniego tygodnia było zapełnienie przez WIG20 luki bessy 1419-1435 punktów. W okolicy przebiegała też linia trendu spadkowego, zatem pokonanie tych dwóch oporów należy uznać za pozytywny, pro-wzrostowy sygnał. Najszybsze wsparcia to 1412 i 1317 punktów, natomiast kluczowym oporem pozostaje ostatni lokalny szczyt, czyli poziom 1595 punktów. Pokonanie go załamie rozpoczętą na początku roku sekwencję spadkową, a co za tym idzie będziemy mogli patrzeć na indeks z perspektywy trendu wzrostowego i analizować nie opory, które musi przejść, ale wsparcia, których obrona będzie potrzebna do utrwalania wzrostów.

Póki wspomniany opór 1595 punktów nie zostanie pokonany, trudno o większy optymizm nawet po ostatnich, niezłych sesjach. Główny, spadkowy scenariusz na razie został jedynie osłabiony.