Wtorek był ostatnim dniem publikacji wyników za IV kwartał. Choć w przypadku bardzo wielu walorów niska płynność powoduje, że inwestorzy nie reagowali na osiągnięcia za IV kwartał, to jednak na niektórych akcjach bardzo wyraźnie widać wydźwięk publikacji finansowych. Przykładem jest Kopex, którego akcje dzięki dobremu raportowi kwartalnemu znalazły się wczoraj wśród liderów wzrostów (+12%).
Z punktu widzenia analizy technicznej sytuacja pozostaje taka sama jak na początku tygodnia – pozostajemy poniżej kluczowego krótkoterminowego punktu odniesienia 1440 punktów. Jeśli wystarczy kupującym sił na przełamanie tego oporu, możliwa jest kontynuacja wzrostów nawet o 10% w dość krótkim horyzoncie czasowym. Takiemu wariantowi nie sprzyjają indeksy amerykańskie, które po mocnym spadku zakończyły wczorajszą sesję bez większych zmian indeksów, co zwykle sugeruje kontynuację spadków w trakcie kolejnych dni.
Mimo wciąż mniejszego prawdopodobieństwa wariantu wzrostowego, nie można ignorować ewentualnego pokonania oporu przez WIG20. Ostatnie tygodnie np. w wykonaniu indeksów w Chinach pokazały, że można utracić korelację z głównymi rynkami akcji.