W ostatnim tygodniu kluczowym wydarzeniem na rynkach finansowych było piątkowe zamknięcie indeksu S&P500 na najniższym poziomie od niemal 12 lat. Brak utrzymania ustanowionych w zeszłym roku dołków jest bardzo złą wiadomością dla wszystkich rynków akcji i najbliższe dni mogą przynieść dużo emocji na rynku, a ewentualny brak dalszych spadków i silniejszej przeceny należałoby traktować jako zaskakujące i bardzo pozytywne sygnały. Analogicznie trudno oczekiwać, że w sytuacji spadków na Wall Street polskie indeksy będą zyskiwać na wartości.
Z punktu widzenia analizy technicznej w ostatnim tygodniu mieliśmy do czynienia z dość nerwowym ruchem bocznym WIG20 tuż poniżej oporu, czyli luki bessy 1419-1435 punktów. Dodatkowo w okolicy tej luki przebiegała krótkoterminowa linia trendu spadkowego i na razie opory te skutecznie wyhamowują ataki popytu. To utrwala zarówno długoterminowy, jak i krótkoterminowy trend spadkowy. Utrzymuje się zatem dotychczasowy scenariusz bazowy i dalsze spadki nadal cechują się większym prawdopodobieństwem. Kluczowym wsparciem będzie dołek 1253 punktów, przy jego ustanowieniu mieliśmy do czynienia z bardzo wysokimi obrotami. Jego przełamanie otwiera drogę do kolejnych spadków, a pierwszym technicznym zasięgiem byłby wówczas pułap ok. 1140 punktów.