Jeśli spojrzymy na sytuację techniczną WIG20, to najważniejszym wydarzeniem zeszłego tygodnia było przełamanie oporu 1550 punktów oraz zamknięcie powyżej tego poziomu. To potwierdza istotność ostatniego dołka zlokalizowanego na poziomie 1440 punktów, a struktura obrotów w ostatnich dwóch tygodniach wskazuje na możliwość jeszcze jednego ataku popytu z obecnych poziomów, co może skutkować w ewentualnym teście głównego oporu 1740 punktów.
Jednakże mimo szansy, którą wywalczyły sobie byki, to jednak strona podażowa pozostaje w średnioterminowej przewadze. Poniżej 1740 punktów wszystkie wzrosty są jedynie korekcyjne, a ewentualne przełamanie poziomu 1440 punktów może już wywołać mocniejszą presję podażową i docelowy ruch do 1200 punktów.
Warto odnotować utrzymującą się presję na osłabienie złotówki. Nadal brakuje poważniejszych sygnałów zmiany trendu, a wydaje się, że ewentualna krótkoterminowa poprawa sytuacji na rynku akcji powinna być powiązana z umocnieniem się złotego. W związku z tym warto w najbliższych tygodniach bacznie obserwować rynek walutowy.
Dziś inwestorzy na Wall Street mają wolne, przez co na europejskich parkietach obroty oraz zmienność powinny być nieco zmniejszone. W związku z tym nie powinniśmy spodziewać się też przełomu na GPW, choć przy pasywnej postawie największych inwestorów na rynku kasowym, cały czas jest zagrożenie dalszą presją podażową na rynku terminowym.