Inwestorzy nabierają wątpliwości, czy przygotowany przez nową administrację pakiet fiskalny, który dziś ma być głosowany w amerykańskim Senacie, okaże się skuteczny. Ponadto nie ma też pełnej gwarancji, że ten pakiet zostanie przez Senat przyjęty.

Niepewność zaczyna wygrywać z nadziejami również przed dzisiejszym ogłoszeniem przez Sekretarza Skarbu Timothy Geithner'a planu pomocowego dla sektora bankowego. Oddala się bowiem wizja stworzenia tzw. złego banku. Tym samym rosną obawy, czy zastępcza inicjatywa Departamentu Skarbu okaże się skuteczna.

Obserwowany obecnie spadek cen miedzi, nie wpływa negatywnie na sytuację techniczną na jej wykresie. Tak stanie się dopiero z chwilą, gdy miedź przełamie, znajdującą się aktualnie na poziomie 3150 dol., linię wsparcia poprowadzoną po dołkach z 23 grudnia i 2 lutego. Wówczas nie tylko otwarta zostanie droga do zeszłorocznych minimów na 2770 dol., ale znacząco wzrośnie prawdopodobieństwo znacznie głębszego spadku.

Dopóki jednak ceny pozostają powyżej 3150 dol., strona popytowa dysponuje lekką przewagą. Tym samym utrzymują się szanse na kontynuację, zapoczątkowanej w grudniu wzrostowej korekty. Jej cel wyznacza lokalny szczyt z końca października 2008 roku (4550 dol.).