Poziom wsparcia 1470 punktów zatrzymał chwilowo przecenę w pierwszej części sesji, lecz w końcówce notowań podaż ponownie przycisnęła i zakończyliśmy notowania na nowym minimum w cenach zamknięcia.

Do spadków przyczyniły się w głównej mierze największe banki oraz PKN Orlen, natomiast zaskakująco dobrze spisały się walory Lotosu, które zakończyły sesję bez zmian w stosunku do poniedziałku. Masowa wyprzedaż blue chipów zbiegła się z osłabieniem złotego i wzrostem LOP na rynku terminowym, co wspierałoby tezę o połączonej, spekulacyjnej grze na spadki na rynku walutowym oraz na warszawskim parkiecie.

Ogromne emocje towarzyszyły przecenie akcji TVN. Na akcjach medialnego koncernu można było zaobserwować bardzo agresywną podaż spychającą kurs na coraz niższe poziomy. Nie pomogło dotarcie do październikowego dołka ani wyraźne akcje popytowe w połowie sesji. Przy niemalże najwyższym w giełdowej historii TVN wolumenie handlu, akcje spadły o 14,7% kończąc dzień na poziomie 9,38 zł. Rynek plotkował o problemach z kredytem ITI zabezpieczonym akcjami TVN, lecz mimo zdementowania tych plotek kurs nie przestawał się osuwać.

Podsumowując sesję nie można wykluczać, że będziemy mieli fałszywe wybicie i WIG20 wróci szybko powyżej 1500 punktów. Na taki scenariusz wskazywałoby oderwanie się od indeksów amerykańskich i zachodnioeuropejskich. Racjonalne jest jednak faworyzowanie wariantu spadkowego zgodnie z długoterminowym i krótkoterminowym trendem. Kolejny techniczny poziom, do którego może dotrzeć indeks, to okolice 1200 punktów, a do ewentualnej zmiany sytuacji rynek potrzebowałby zwrotu w górę z wysokim obrotem przy jednoczesnym umocnieniu złotówki. Na razie nadal popytu jest jak na lekarstwo.