Budowane w kilku ostatnich tygodniach pozytywne trendy zostały znacznie zaburzone, przez co perspektywa na najbliższe tygodnie jest zdecydowanie mniej optymistyczna niż można było zakładać po pierwszych sesjach nowego roku.

Na GPW zaskakująco mocna korekta branży bankowej przeszkodziła indeksowi największych spółek, pozostaje on jednak dużo mocniejszy od barometrów szerokiego rynku. Indeksy sWIG80 i mWIG40 zanotowały nowe minima bessy potwierdzając, że w przypadku ewentualnej wyraźniejszej poprawy koniunktury w najbliższym okresie, skorzystają na tym głównie blue chipy. Należy oczekiwać, że wśród walorów małych i średnich spółek będzie dochodziło jedynie do selektywnych, często czysto spekulacyjnych zrywów.

Jeśli spojrzymy na sytuację techniczną WIG20, to kilkumiesięczny trend pozostaje wzrostowy póki nie przełamiemy dołków z października i listopada, lecz krótkoterminowo utrzymywanie się poniżej oporu 1780 punktów premiuje stronę podażową. Perspektywa wyraźniejszych wzrostów indeksu została mocno oddalona w czasie.

Obiecująca była piątkowa sesja na Biotonie. Gigantyczny wolumen i zakres zmienności może być wyznacznikiem dna odwrotu na tym walorze, a nowy prezes może pomóc w odbudowaniu zaufania inwestorów instytucjonalnych do spółki. Do zmiany tak mocnego trendu spadkowego, jaki widzimy na BIO, potrzeba dużo czasu, lecz na pewno po ostatnim tygodniu warto się bliżej przyglądać tej spółce w najbliższych tygodniach. Pamiętajmy, że spółka o pół roku poprzedziła bessę na parkiecie, natomiast obecnie jest w czołówce „nielubianych” walorów mimo prawie dwudziestokrotnego spadku od szczytu.