... na wyższe poziomy i właściwie po dotarciu powyżej 1900 punktów po godzinie 12, do końca dnia ruchy WIG20 były już niewielkie. Jednakże mimo tego, że sesja nie przyniosła największych emocji inwestorom, to jednak jest bardzo istotna.
Skąd ta ważność wtorkowych notowań? Otóż na wykresie indeksu największych spółek powstał dwumiesięczny trend wzrostowy – od października mamy dwa wyżej położone szczyty oraz dołki. Żeby podkreślić istotność ustanowienia nowego lokalnego szczytu przez WIG20 możemy spojrzeć na notowania indeksu od początku tej bessy i tak naprawdę od października 2007 roku jest to pierwsza pozytywna sekwencja trendowa takiej skali na wykresie.
Fakt powstania tego dwumiesięcznego trendu nie zmienia ogólnej sytuacji – nadal mamy bessę, jednakże w horyzoncie kilku kolejnych tygodni można oczekiwać kontynuacji obecnej korekty wzrostowej. Wzrosty nie muszą nadejść od razu, mogą w międzyczasie pojawiać się zniżki, ale jednak można oczekiwać, że obecny trend osiągnie przynajmniej pułap 2100 punktów na indeksie.
W dłuższym okresie nie stawiałbym bardzo pozytywnych prognoz – na to jest za wcześnie. W ramach poprzedniej bessy zdarzały się tego typy ruchy i niekoniecznie oznaczały zakończenie spadków, a co dopiero powrót do większych wzrostów. Na razie nie należy wybiegać za daleko w przyszłość, lecz jeśli chodzi o horyzont najbliższych tygodni, to docelowo przynajmniej 10% zwyżka indeksu od obecnych poziomów jest nieco bardziej prawdopodobnym scenariuszem od powrotu do poważniejszych spadków.