Największe zawirowania w ostatnim tygodniu dotyczyły nie rynku akcji, a rynku walutowego. Na początku tygodnia złotówka w oderwaniu od innych walut regionu mocno traciła na wartości głównie do euro, które dynamicznie rosło w stosunku do dolara. Brak sezonowego umocnienia się złotego na koniec roku prawdopodobnie po części było spowodowane sporą presją firm uwikłanych w niekorzystne transakcje opcyjnie. Niestety, spółki eksportowe długo tracące przez mocną złotówkę, teraz albo często tracą przez złe transakcje walutowe, albo po prostu mocno kurczą im się zamówienia z zagranicy. Mimo wszystko w tej grupie spółek będzie można w przyszłym roku szukać perełek, którym lepszy kurs walutowy z nawiązką zrekompensuje inne problemy.
Najbliższe dni upłyną pod znakiem mniejszej aktywności inwestorów – handel z GPW przeniesie się raczej na masowo oblegane sklepy i centra handlowe. Głównym wydarzeniem będzie posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Rynek oczekuje prezentu świątecznego w postaci cięcia stóp procentowych, kwestią otwartą jest skala obniżki. Rada z jednej strony ma argumenty „gołębie”, takie jak drastyczny spadek produkcji przemysłowej w listopadzie, jednocześnie jednak podażowa presja na złotówkę może zniechęcać RPP do agresywnych cięć.