Wśród blue chipów liderem spadków był deweloper GTC (-9,9%), co przyczyniło się do wzmożonej podaży również innych spółek z branży deweloperskiej. Bardzo pozytywnie w indeksie WIG20 wyróżniła się TPSA, choć jej 4,5% wzrost jest w dużej mierze odreagowaniem po mocnym tąpnięciu w środę. Gorsze nastroje panowały na szerokim rynku, gdzie zdecydowana większość spółek ponownie traciła na wartości, a kilkadziesiąt spółek zanotowało nowe minimum bessy osuwając się na niższe pułapy często przy bardzo niskich obrotach.
Kończąc wczorajszą sesję w okolicy 1800 punktów WIG20 znalazł się na tym samym poziomie, co na początku ubiegłego tygodnia. Patrząc z nieco szerszej perspektywy widzimy, że ostatnie wahania są niewielkie i znajdujemy się w pobliżu średniej wartości indeksu z dwóch ostatnich miesięcy. Wielkie krótkie pozycje otwierane na rynku w październiku prawdopodobnie nie były nastawione na zmianę indeksu rzędu 100 punktów i jeśli jeszcze nie mieliśmy do czynienia z poważnym ruchem WIG20, prawdopodobnie również dzisiejsze rozliczenie grudniowej serii kontraktów okaże się małym deszczem z wielkiej medialnej burzy. Podwyższona zmienność może oczywiście się pojawić – jest to normalne w dzień wygasania kontraktów. Profilaktycznie można dziś zostać poza rynkiem, choć na spektakularne ruchy jest już chyba za późno.