Negatywnym czynnikiem dla rynków akcji były na pewno dane makroekonomiczne z USA. Publikacje potwierdzają problemy największej gospodarki świata, jednocześnie pokazując, że w gospodarce amerykańskiej dzieje się gorzej od niskich oczekiwań rynku. Dobrym przykładem jest piątkowy raport z rynku pracy, który pokazał największy miesięczny ubytek miejsc pracy poza sektorem rolniczym od ponad 30 lat.
Mimo publikowanych wielu złych danych warto docenić, że rynki powoli się na nie znieczulają i reagują w coraz mniejszym stopniu na fatalne doniesienia makroekonomiczne. Doskonałym przykładem jest piątkowa reakcja rynku amerykańskiego po druzgocących danych z rynku pracy – indeksy mimo mocnej przeceny z początku sesji zakończyły notowania na sporych plusach. Można z tego wywnioskować, że dużo złych informacji jest już wliczonych w ceny. Czy wszystkie? To pokażą trendy na indeksach.
Głównym wydarzeniem na GPW w najbliższym czasie będzie prawdopodobnie zbliżające się rozliczenie grudniowej serii kontraktów terminowych na indeks. Wydaje się, że w obliczu bardzo dużej ilości otwartych pozycji, zbliżając się do sesji 19 grudnia będziemy mogli obserwować coraz więcej nagłych i niespodziewanych skoków na rynku.
Z punktu widzenia analizy technicznej na indeksie WIG20 zawężające się wahania z ostatnich tygodni formują formację trójkąta symetrycznego. Obecnie górne ograniczenie tej formacji znajduje się na poziomie 1775, natomiast dolne ramię przebiega w okolicy 1580 punktów. Dzięki zaskakująco dobremu zakończeniu piątkowych notowań w USA dziś możemy być świadkami testowania górnego ograniczenia tej formacji. Udane pokonanie oporu przy wysokim obrocie da techniczny sygnał kupna, choć moim zdaniem większą uwagę należy zwracać na istotniejszy opór 1903 punktów.