Wśród największych spółek ponownie pod mocną presją podaży znalazły się walory KGHM spadające o ponad 4%. Do sporych przetasowań doszło w branży deweloperskiej. Znajdujący się w indeksie największych spółek GTC zyskał 5,5%, choć jednocześnie Polnord stracił 9,6%. Na szerokim rynku inni przedstawiciele branży, jak Immoeast czy Orco zaznaczyli swoją obecność w statystyce sesji wśród najgorszych walorów, tracąc na koniec dnia 7-8%.
Starcie byków i niedźwiedzi w ostatnich dwóch dniach było bardzo emocjonujące, a wysokie obroty wskazują na istotne decyzje inwestycyjne największych graczy i można przypuszczać, że nieco odważniej do zakupów ruszyły OFE. Niestety, próby formowania dołka na naszym rynku zostają ponownie narażone na porażkę za sprawą kontynuacji globalnej paniki na giełdach. Indeksy amerykańskie i azjatyckie zanotowały wczoraj wieczorem i dziś w nocy fatalne, gigantyczne spadki, które prawdopodobnie skutecznie cofną siły popytowe na naszym parkiecie na niższe poziomy.
Szansa na wytworzenie dołka w okolicy 2100 punktów, która była całkiem realna po sesji środowej, obecnie wydaje się być wyraźnie mniejsza. Dziś nasz rynek musiałby zostać ponownie zaatakowany przez poważną siłę popytową a niestety trudno oczekiwać, że przy panującym na wszystkich rynkach strachu nasze OFE ponownie ruszą odważnie do zakupów.