W Stanach Zjednoczonych zmagały się ze sobą dwie fale nastrojów – pozytywnych związanych z oczekiwaniem na głosowanie Senatu nad planem Paulson'a oraz fala nastrojów negatywnych związana z rozczarowującymi odczytami danych makro z USA, jakie wczoraj spłynęły na rynek. Dow Jones zamknął się wczoraj na niewielkim minusie -0,2%, S&P 500 również nieznacznie spadł na zamknięciu – zniżka wyniosła 0,45%. Inwestorom do końca sesji nie było dane poznać wyniku głosowania, gdyż odbyło się ono późnym wieczorem, długo po zamknięciu notowań na Wall Street. Plan został ostatecznie przyjęty przez senatorów, w najbliższy piątek natomiast odbędzie się głosowanie w Izbie Reprezentantów.

Na giełdach europejskich nieznacznie przeważyły optymistyczne nastroje – FTSE 300 zakończył sesję na 0,5-procentowym plusie. Po zapewnieniach polityków, iż plan ratunkowy dla amerykańskich rynków finansowych zostanie uchwalony jeszcze w tym tygodniu, inwestorzy z nadzieją oczekiwali na głosowanie w Senacie USA. Po ostatnich wydarzeniach w europejskim sektorze finansowym, perspektywa stabilizacji na rynku jest bowiem usilnie wyczekiwana.

Jako pierwsze na przyjęcie planu zareagowały rynki azjatyckie – i jak zwykle odniosły się do niego z większym dystansem niż pozostałe światowe giełdy – japoński Nikkei 225 zakończył dzisiejsza sesję ze stratą 1,9%. Inwestorzy w Azji nie wierzą bowiem, iż plan wystarczy by „wyleczyć” amerykański sektor bankowy i trwale ustabilizować rynki finansowe. Żywe są również obawy o to, jak wydatki związane z planem wpłyną na główną gospodarkę światową, do której kierowana jest większość eksportu Japonii.

Polska GPW w oczekiwaniu na głosowanie w amerykańskim Senacie reagowała podobnie jak giełdy europejskie – WIG 20 zamknął się wczoraj na ponad 1-procentowym plusie, dzisiaj natomiast otworzył się powyżej zera. Zarówno w Polsce, jak i w Europie oczekiwane są dziś umiarkowane wzrosty – giełdy w regionie powinny bowiem zareagować bardziej optymistycznie na przyjęcie planu Paulson'a przez senatorów niż rynek azjatycki. Najprawdopodobniej jednak ostateczne rozstrzygnięcie będzie miało miejsce po południu, tuż przed zamknięciem notowań w Europie, a po otwarciu giełdy nowojorskiej. Dziś również inwestorzy będą oczekiwać na posiedzenie ECB – oczekuje się, iż bank pozostawi stopy procentowe na niezmienionym poziomie, dla rynków ważne jednak będą komentarze członków Banku Centralnego na konferencji prasowej po posiedzeniu.