Popyt w czwartek był wyraźnie skupiony na segmencie blue chipów Największym zainteresowaniem inwestorów cieszyły się akcje TPSA, które przy 297 milionach obrotów wzrosły o 3,2%. Osobiście wyróżniłbym Bioton, który wzrósł aż o 9% przy wyraźnym skoku obrotów, co jest najprawdopodobniej zwiastunem dalszej zwyżki kursu w stronę 0,60 zł. Na szerokim rynku popyt nie był już tak agresywny i choć zdecydowana większość spółek zyskała na wartości, indeksy zyskały po około 1%. Najmocniejszy wzrost odnotowały walory Kruka, co jest efektem ustalenia parytetu wymiany akcji jubilerskiej spółki oraz Vistuli i Wólczanki.
Dobre nastroje nie panowały tylko na GPW, lecz również na innych giełdach. Mocny był rynek amerykański, gdzie podobnie jak w Warszawie od początku sesji panowały byki. Nastroje inwestorów nieco schłodziły się po sesji, gdyż zostały potwierdzone obawy rynku o kondycję banku Washington Mutual – wieczorem ogłosił upadłość. Warto zauważyć, że odpływ depozytów wraz ze sporym portfelem problematycznych aktywów i spadkiem zaufania inwestorów systematycznie już od jakiegoś czasu powodował mocny spadek kursu, co prawidłowo przewidziało wczorajsze wydarzenie. Jednocześnie poinformowano rynek, że bank został sprzedany do JP Morgan Chase, dzięki czemu będzie dalej funkcjonował, choć w mojej ocenie nie zmniejszy to spadającego zaufania klientów większość banków w USA do bezpieczeństwa ich depozytów. Prawdopodobnie zatem po tym największym w historii upadku amerykańskiego banku czeka nas jeszcze wiele podobnych informacji, zapewne mniejszej skali.
Po tych wydarzeniach wczorajszy optymizm na GPW zostanie nieco schłodzony i przynajmniej w pierwszej części sesji czekają nas spadki. W krótkim terminie sytuacja techniczna nieco sprzyja bykom, lecz prawdopodobnie przed wytworzeniem wyraźniejszego impulsu wzrostowego potrzeba dalszej kontynuacji ruchów w obszarze 2300-2500.