Wśród największych spółek warto zwrócić uwagę na KGHM, który przy swojej małej korelacji z rynkiem ma w mojej ocenie szansę na nieco większą korektę wzrostową od pozostałych blue chipów. To między innymi bardzo aktywny handel jego akcjami przyczynił się do wysokich obrotów na rynku. Ponad 400 milionów obrotu odnotowano na akcjach TPSA, która jednak od dłuższego czasu nie zmienia znacząco swojej rynkowej wyceny.
Skrajne emocje ponownie towarzyszyły notowaniom za oceanem. Tym razem do pomocy bykom potrzebna była wielka akcja banków centralnych, wprowadzenie zakazu krótkiej sprzedaży w Londynie oraz zapowiedzi rządu dotyczące dużych zmian systemowych ratujących system finansowy. Efektem końcowym były znaczne wzrosty amerykańskich indeksów, niestety wydaje się, że zaczyna brakować bodźców, które mogłyby uratować rynek z kolejnych opresji. Jeśli po wczorajszej sesji indeksy nie podniosą się na dłużej, może nas czekać kolejna paniczna wyprzedaż. Wczorajsza sesja może być ostatnią nadzieją dla byków w USA.
W Europie zaczniemy notowania nieco wyżej, co raczej nie będzie skłaniało do większych zakupów i prawdopodobnie po wyższym otwarciu może dojść do lekkiej zniżki kursów. W Warszawie traktujemy ten ruch jako kolejną próbę odreagowania bardzo mocnych spadków z ostatniego okresu. Pierwszym oporem jest poziom 2400 punktów, choć jego ewentualnego pokonania nie traktowałbym jako symptomu znacznej poprawy sytuacji.