Inwestorzy do końca wierzyli, że Bank of America będzie skłonny dokapitalizować bank, jednak ten nie pozostawił żadnych złudzeń ogłaszając przejęcie innego banku inwestycyjnego – Merrill Lynch, demaskując równie słabą kondycję tego amerykańskiego giganta. Pro spadkowe nastroje na rynkach dopełniły doniesienia jakoby szwajcarski UBS skorygował swoje straty o kolejne 5 mld dolarów, a AIG na skutek kłopotów z płynnością zwrócił się do FED o pomoc.

Nagromadzenie tylu negatywnych wiadomości miało wyraźny wydźwięk na wszystkich europejskich indeksach, które otworzyły się wyraźnie poniżej piątkowego zamknięcia. WIG20 przebił zeszłoroczne minima, ustanawiając nowy dołek bessy, a indeks szerokiego rynku - WIG, zamknął się niewiele powyżej tego poziomu, tak więc jego przetestowanie wydaje się wielce prawdopodobne w najbliższym czasie. Europejskie indeksy zakończyły poniedziałkową sesje „jednomyślnie” na poziomie niższym o prawie 4 procent.

Amerykańskie indeksy zareagowały podobnie, przebijając lipcowe minima przy zatrważająco wysokich obrotach. Obozowi niedźwiedzi dodatkowo pomogły opublikowane wczoraj, słabsze od oczekiwanych dane makro. Indeks NY Empire State wyniósł -7,4 pkt. wobec prognozy na poziomie 1,5 pkt. Ponadto produkcja przemysłowa w sierpniu odnotowała spadek aż o 1,1 procent (rynek prognozował spadek tylko o 0,3 procenta), a wykorzystanie potencjału produkcyjnego wyniosło 78,7 procent wobec prognozy na poziomie 79,6 procent. Powyższe dane sugerują coraz gorszy stan amerykańskiej gospodarki.

Dzisiejsza sesja na pewno zostanie zdominowana publikacjami na temat sierpniowej inflacji CPI w strefie Eurolandu oraz USA. Uwagę inwestorów na pewno zwrócą również opublikowane przed sesją w USA wyniki banku inwestycyjnego Goldman Sachs, które mogą rzucić nieco więcej świata na temat i tak już kiepskiej kondycji sektora bankowego.