Spadek był bardzo dotkliwy zarówno na GPW jak i na innych parkietach w Europie, a ostateczna około 4% przecena głównych warszawskich indeksów potwierdza główny trend panujący na naszym rynku.
Przewagę podaży na poniedziałkowej sesji dobrze odzwierciedla statystyka notowań. Prawie 90% spółek zakończyło dzień spadkiem, a wśród rosnących walorów zwiększony obrót towarzyszył jedynie Petrolinvestowi (+6%), reagującemu na bliską finalizację dołączenia do spółki nowych złóż i koncesji w Kazachstanie w drodze nowej emisji akcji.
Dość ważnym wydarzeniem z punktu widzenia analizy technicznej było wczorajsze przełamanie lipcowego dołka. Rynek jest krótkoterminowo mocno wyprzedany, co daje nadzieje, że kontynuacja spadku nie będzie teraz już tak gwałtowna i może pojawić się niemałe wzrostowe odreagowanie, jednak docelowo WIG20 powinien spaść w stronę 2100-2200 punktów. To teraz powinno być traktowane jako scenariusz bazowy dla GPW w najbliższym okresie czasu.
Indeksy amerykańskie zakończyły wczorajsze notowania spadkiem podobnej skali jak w Europie, losy dzisiejszych notowań na GPW będą zatem uzależnione od oczekiwań inwestorów na ewentualne decyzje i komentarz Federalnego Komitetu Otwartego Rynku. Sesja zatem może być nieco mniej nerwowa i choć powinna upłynąć pod dyktando sprzedających, ewentualny wzrost i lekkie odreagowanie poniedziałkowego spadku nie jest nieprawdopodobne. Nieco większej zmienności i zdecydowanych ruchów można spodziewać się w środę, po decyzji FED.