Przecenę na rynku ropy sprowokowały obawy o kondycję amerykańskiej gospodarki, które nałożyły się na oczekiwany brak zmian limitów produkcji "czarnego złota" przez OPEC. Naftowy kartel jednak obniżył o 520 tys. baryłek dziennie produkcję. Informacja ta podniosła w nocy ceny ropy o 1,5 proc. Ta stosunkowo niewielka skala wzrostów sugeruje, że niespodziewana decyzja OPEC, nie musi prowokować większej wzrostowej korekty cen ropy. Korekty, która temu rynkowi się należy.
W środę rynek będzie pod działaniem przeciwstawnych sił. Z jednej strony będzie silny trend spadkowy i obaw o to, że spowolnienie gospodarcze, wpłynie na spadek popytu na ropę. Z drugiej silne wyprzedanie, bliskość psychologicznego wsparcia 100 dol. oraz zaskakująca decyzja OPEC.
Znaczący wpływ na kształtowanie się cen ropy mogą również mieć, publikowane o godzinie 16:35, tygodniowe dane o zapasach paliw w USA. Szacuje się, że zapasy ropy wzrosną o 4,3 mln baryłek, po tym jak przed tygodniem spadły o 1,9 mln.