Mimo tego raczej optymistycznego wydźwięku notowań z ostatnich kilkunastu tygodni, wciąż można czuć lekkie rozczarowanie tym, że jednak popyt jest mocno nieprzewidywalny. Taka skokowa aktywność popytu tworzy zagrożenie, że jeśli nagle pojawi się większa chęć do wyprzedaży, a wspomniany popyt ponownie wstrzyma się z zakupami, sentyment na rynku akcji może się zmienić.
Testem siły rynku będzie w związku z powyższym sesja dzisiejsza. W USA na wczorajszej sesji doszło do bardzo mocnych spadków, które automatycznie przełożyły się na przecenę na wszystkich innych rynkach. Bez wątpienia cała Europa zacznie notowania od spadków i zobaczymy dziś, czy popyt poradzi sobie w o wiele trudniejszych warunkach od tych, z którymi mieliśmy do czynienia w ostatnich kilkunastu tygodniach.
Dla indeksu WIG20 kluczowy może być test wsparcia 2559 punktów. Zejście poniżej należałoby interpretować jako zakończenie ruchu wzrostowego od 2500 do 2650 punktów, a co za tym idzie można będzie oczekiwać testu dołków z końca sierpnia lub też nawet z połowy lipca. Popyt musi dziś pokazać, że po słabym otwarciu jest w stanie podciągnąć ceny w górę – to będzie znakiem, że dobra passa rozpoczęta w połowie lipca może być kontynuowana.