Bez pojawienia się większego popytu możliwe jest, że już najbliższe opory zatrzymają wzrost, a indeks zawróci w stronę lipcowych minimów. Te wspomniane najbliższe opory to 2610 i 2683 punkty – rynek potrzebuje pokonania ich ze zwiększonymi obrotami, by powróciła perspektywa dojścia przez WIG20 do 2800 punktów. Spadek poniżej wsparcia 2525 punktów będzie sygnałem kontynuacji zniżki w stronę 2404 punktów, gdzie rozegra się walka o utrzymanie kluczowego wsparcia lub też nowy istotny ruch w dół.
Wśród potencjalnych zagrożeń dla naszego rynku jak i innych rynków akcji zalicza się cenę ropy naftowej. Ostatni tydzień potwierdził hipotezę, że w obliczu odwrócenia się głównego trendu na wykresie surowca, rynek dostosował się do spadkowych prognoz i zaczął ignorować korekcyjne wzrosty ropy. Końcówka tygodnia, czyli gwałtowny spadek cen surowca, utwierdził inwestorów na rynkach akcji w słuszność takiej strategii. W mojej ocenie bańka spekulacyjna na ropie pękła i pytaniem pozostaje jak głębokie będą spadki i jaki będzie ich przebieg.
W najbliższym okresie wśród największych spółek warto przyjrzeć się akcjom BZ WBK oraz Cersanitu – w obu przypadkach wybicie powyżej ostatnich lokalnych szczytów może przynieść nieco większe wzrosty. Na szerokim rynku można powiedzieć, że krótkoterminowo atrakcyjne są wszystkie spółki, które konsolidują się w pobliżu zanotowanych w ostatnich tygodniach lokalnych maksimach. W momencie wzrostowego wybicia może dojść na takich walorach do dynamicznego impulsu wzrostowego. Dobrym przykładem tego typu wybicia były piątkowe notowania Stalexportu (+12,7%).