Spokojne nastroje na sesji dobrze oddaje statystyka spółek rosnących i malejących. Nad kreską notowania zakończyły akcje 148 spółek, a 152 walory straciły na wartości. Wśród liderów wzrostów znalazły się Midas i Krezus, gdzie spekulacyjna karuzela kręci się w najlepsze już od kilku tygodni. Po środowej sesji na pewno warto odnotować udany debiut spółki Cormay. Akcje zakończyły dzień ponad 20% wzrostem, co należy uznać za sukces. Choć ruchom nie towarzyszył wzmożony obrót, to jest to jednak w dużej mierze zasługa nowych akcjonariuszy, którzy nie decydowali się na sprzedaż akcji już na pierwszej sesji giełdowej. Trudno uznać ten niewielki debiut (jeśli chodzi o wartość IPO) za wiarygodny barometr rynku pierwotnego, lecz na pewno to mały krok w dobrym kierunku.

Wsparcie techniczne dla indeksu WIG20 w okolicy 2530-2540 punktów nie jest zbyt silne i moim zdaniem nie powstrzyma na długo dominujących w ostatnich tygodniach niedźwiedzi. Dlatego też dziś już byki powinny przejąć inicjatywę i spróbować zainicjować wzrost. Jeśli to się uda, będzie można liczyć na wyraźniejsze oddalenie się od obecnych poziomów, w przeciwnym wypadku powrócą spadki, które mogą w konsekwencji sprowadzić nas w okolice lipcowych dołków. Spółkami, które teraz zaważą o losach rynku, będą prawdopodobnie banki.