W poniedziałek na rynku widać było lekkie ożywienie wśród giełdowych eksporterów. Podobnie jak w końcówce tygodnia popyt atakował walory m.in. Cersanitu, Barlinka czy też Groclinu, choć w przypadku tego ostatniego widać zdecydowanie więcej spekulacyjnych gorących rąk niż faktycznych oczekiwań do zmian niekorzystnego kursu złotego w dłuższym okresie.
Z punktu widzenia analizy technicznej sytuacja WIG20 się nie zmieniła. Mimo delikatnego odbicia nadal kontynuujemy kilkudniową korektę zniżkową, której zasięgi to w mojej ocenie 2580 lub 2540 punktów. Po wygenerowaniu wyraźniejszego odbicia z tych wsparć będzie można oczekiwać kolejnego ataku popytu. Za najszybszy opór służy poziom 2650 punktów i jego pokonanie może polepszyć krótkoterminowy obraz techniczny generując wzrost do okolic 2700 punktów.
Do końca giełdowego tygodnia inwestorzy będą koncentrować się na wynikach kwartalnych. Codziennie szerokie grono spółek publikuje swoje osiągnięcia w drugim kwartale, co będzie miało istotne znaczenie dla oceny ich dalszych perspektyw.