Dzięki temu wczorajszą sesję należy zaliczyć do bardzo udanych. Statystyka sesji pokazuje większą liczbę spółek spadających, lecz są to głównie walory, które odrobiły zdecydowaną część wczorajszych strat i zakończyły dzień marginalnymi spadkami. Dobrze odzwierciedlają to indeksy sWIG80 i mWIG40, które z kilkuprocentowych zniżek wyszły na koniec dnia odpowiednio do -0,1% i -0,4%. WIG20 zyskał natomiast 1,6%, lecz tak duży wzrost to skutek „sztucznego” wzrostu na fixingu, za który odpowiedzialne było bardzo duże zlecenie kupna akcji PKN Orlen. Naftowy gigant zyskał w ten sposób na koniec sesji 6,5% i już drugi raz w tym tygodniu spotkał go taki „nietypowy” fixing.

Najbliższe dni to w mojej ocenie czas na wzrosty. Pozytywna wymowa wczorajszej sesji została dodatkowo wzmocniona wyraźną zwyżką indeksów amerykańskich i teraz należy spodziewać się, że WIG20 niedługo będzie próbował przebić opór w okolicy 3660 punktów. Trudno powiedzieć, czy mu się to uda, lecz jego dobre zachowanie daje przede wszystkim zielone światło dla szerokiego rynku. Tam odrobiona została jedynie mała część spadków i należy spodziewać się, że najbliższe dni upłyną pod znakiem spekulacyjnych wzrostów wśród małych i średnich spółek, które jeszcze niedawno były panicznie wyprzedawane.

Dziś jednym z najważniejszych wydarzeń będzie debiut 5 spółek na rynku New Connect. Biorąc pod uwagę dobre nastroje na rynku można spodziewać się spektakularnych wzrostów – spółki są o wiele mniejsze niż potencjał szybkiego kapitału i nawet średnie zainteresowanie inwestorów musi przynieść ich spore wzrosty. Gra na nowym rynku w pierwszych dniach będzie bardzo ryzykowna, ale przecież większość doskonale zdaje sobie z tego sprawę.