Największy obrót skupił się na PKO i Pekao, co wskazuje na to, że pojawiający się popyt zagraniczny ma najprawdopodobniej krótkotrwały charakter, stąd wybór nie całego indeksu, a głównie dwóch największych spółek..
Nienajgorsze nastroje panowały w poniedziałek na szerokim rynku, gdzie o wiele ważniejsze od marginalnego wzrostu mWIG40 i sWIG80 jest to, że więcej spółek zyskało na wartości niż zostało przecenionych. Oczywiście najwięcej do powiedzenia mieli spekulanci, tym razem skoncentrowani na Krezusie i Midasie ze stajni Romana Karkosika.
O wiele bardziej przewidywalna od GPW okazała się być sytuacja na rynku ropy naftowej, gdzie doszło wieczorem do odbicia od strefy wsparcia, oraz w USA, gdzie kontynuowano przecenę rozpoczętą w ostatni czwartek. Skoro wskutek utrzymującego się popytu nasz rynek nie zdyskontował w poniedziałek tych negatywnych czynników, dziś możliwe są dwa warianty. Albo nadal zagraniczny popyt utrzyma WIG20 na wysokim poziomie, albo siła czynników zewnętrznych przeważy i będziemy świadkami spadku. W mojej ocenie ten drugi wariant cechuje się większym prawdopodobieństwem.
Jednakże nawet jeśli dzisiejsza sesja będzie miała spadkowy przebieg, WIG20 wytworzył sobie dość spory bufor bezpieczeństwa kończący się na piątkowym dołku 2559 punktów i póki utrzymuje się powyżej niego, byki mogą zebrać się na kolejny większy ruch w górę..