Najsłabiej spisał się natomiast sWIG80. Zamknięcie na poziomie 10440,95 pkt., czyli o 0,58 proc. powyżej zamknięcia z wtorku, stanowi kolejne potwierdzenie słabości tego segmentu rynku. To szczególnie nie zaskakuje. Niska płynność akcji małych spółek nie zachęca do inwestycji. Nawet pomimo bardzo dużego wyprzedania.
Kupno większego pakietu akcji, przy obecnej niewielkiej płynności, wymaga bowiem znacznego podniesienia kursu. Natomiast szybkie wyjście z takiej krótkoterminowej inwestycji (poprawę koniunktury póki co trzeba traktować jako wzrostową korektę), wymaga zdecydowanego obniżenia kursu. Podobnego problemu nie doświadczają natomiast inwestorzy handlujący dużymi spółkami. Stąd też w sposób naturalny obecnie uwaga koncentrowana jest właśnie na najbardziej płynnych spółkach.
W dniu dzisiejszym wzrosły akcje 216 spółek, 93 spadły, a 42 pozostały bez zmian. Najwięcej zarobili akcjonariusze eCard (+17,78 proc.), najwięcej stracili natomiast akcjonariusze Izolacji Jarocin, której akcji na zamknięciu spadły o 10,8 proc. do 16,50 zł i były najtańsze od września 2006 roku.
Dzisiejsze wzrosty na GPW wyraźnie poprawiają sytuację techniczną na wykresie indeksu WIG20. Indeks ten w ostatnich dniach odbił się od szerokiej strefy wsparcia 2449-2553 pkt. Tę barierę popytową tworzy minimum z 13 czerwca 2006 roku (2449,79 pkt.), 50 proc. zniesienie wzrostów październik 2001-październik 2007 (2460 pkt.), ustanowiony 10 marca 2000 roku szczyt poprzedniej hossy, a jednocześnie szczyt z tego okresu na wykresie indeksu WIG20 w kompresji tygodniowej (2481,80 pkt.), psychologiczny poziom 2500 pkt., dołek z 14 czerwca 2006 roku (2536,93 pkt.) oraz dołek z czerwca 2006 roku na wykresie tygodniowym WIG20 (2553,32 pkt.).
Obrona istotnej bariery popytowej przez WIG20 nie przesądza jeszcze o zakończeniu rozpoczętej w 2007 roku bessy. Pozwala jednak postawić prawdopodobną tezę, że wtorkowe minimum na poziomie 2482,44 pkt. wyznacza średnioterminowy dołek lub też poziom do niego zbliżony.
Obecnie kwestią otwartą pozostaje to ile razy jeszcze strefa 2449-2553 pkt. będzie w najbliższym czasie testowana i jaki charakter będzie miało ewentualne wzrostowe odbicie. Póki co, ze względu na wciąż dużą awersję do ryzyka oraz brak sygnałów zmiany trendu na rynku ropy (ten czynnik jest kluczowy dla kształtowania się koniunktury na rynku akcji), należy założyć, że ruch do góry będzie miał jedynie korekcyjny charakter. Dopiero po skali tej korekty będzie można ocenić, w którym miejscu znajduje się obecnie rynek akcji i jakie rysują się przed nim perspektywy.