Niewiele mniej, bo 1,68 proc., kończąc dzień na poziomie 45908,71 pkt., stracił indeks szerokiego rynku. Natomiast reprezentujące segment małych i średnich spółek, indeksy sWIG80 i mWIG40 spadły odpowiednio o 0,89 proc. i 0,96 proc.

W środę wzrosły akcje 85 spółek, 224 spadły, a 30 pozostały bez zmian. Największe obroty zanotowano na akcjach PKN Orlen (-1,71 proc.), PKO BP (-4,37 proc.) i KGHM (-1,25 proc.). Największy wzrost, jeżeli wykluczyć spółki groszowe, wypracowały walory Prima Moda, które wzrosły o 12,16 proc. do 4,89 zł. Największe straty natomiast poniesie właściciele 1 NFI (-17,91 proc.).

Dzisiejsza sesja całkowicie zanegowała poprawę nastrojów, jaka miała miejsce dzień wcześniej, gdy indeks dużych spółek nie tylko nie zareagował na spadki na świecie, ale jeszcze zakończył notowania wzrostem o 1 proc. Tym samym potwierdziła ona, że szybko nie należy liczyć na wyraźną poprawę sytuacji na warszawskiej giełdzie. Dalej więc scenariuszem bazowym dla GPW jest trend boczny, który w przypadku indeksu WIG od dołu zamyka styczniowy dołek na 44509,36 pkt., a od góry lutowy szczyt na poziomie 50193,53 pkt. W przypadku indeksu dużych spółek, ten trwający już 4 miesiące ruch w bok, zamyka się natomiast przedziałem 2741,73-3126,80 pkt.

Przedłużająca się stabilizacja w Warszawie teoretycznie tworzy szanse zarówno na wybicie górą, jak i dołem. W praktyce ten drugi scenariusz jest bardziej prawdopodobny. Zważywszy na prezentowaną w kwietniu i maju relatywną słabość polskiego rynku akcji na tle giełd zagranicznych, należy zakładać wybicie dołem. Jedynie tylko bardzo silne wejście inwestorów zagranicznych, którzy są w tej chwili jedyną nadzieją na wzrosty, mogłoby ustrzec przed realizacją takiego scenariusza.

Nie sposób oszacować kiedy może nastąpić wybicie. Może to mieć miejsce zarówno w tym miesiącu, jak i dopiero na jesieni. Można natomiast wskazać potencjalne zagrożenia dla giełdy. Oprócz braku świeżej gotówki, który to brak leży u podstaw obecnej słabości, należy wymienić przede wszystkim zagrożenie rosnącą inflacją na świecie oraz rekordowe ceny ropy.

Ewentualne wybicie indeksu WIG20 dołem z trendu bocznego, ze względu na długość jego trwania, może mieć dynamiczny charakter, sprowadzając indeks dużych spółek nawet do 2500 pkt., a WIG do 40 000 pkt. Taki silne wybicie nie jest oczywiście zarezerwowane tylko dla spadków. Gdyby więc doszło do wybicia górą, to zwyżka również będzie charakteryzować się dużą dynamiką.