Zamówienia fabryczne w kwietniu niespodziewanie wzrosły o 1,1 proc. Dynamicznie spadała również cena ropy naftowej, co zostało wywołane gwałtownym umocnieniem dolara po konferencji Bena Bernanke. Szef Rezerwy Federalnej powiedział, że słaby dolar zwiększa presję inflacyjną, oraz że Fed będzie śledził zachowanie rynku walutowego. Przyniosło to aprecjację dolara wywołując spadki na rynku surowców. Początkowe wzrosty na indeksach amerykańskich nie zostały utrzymane do końca sesji. Spadki w USA trzeci dzień z rzędu napędzane są obawami o stan rynku finansowego. Widać utrzymującą się tam nerwowość po obniżeniu ratingów dla banków inwestycyjnych. Po południu czasu amerykańskiego pojawiły się plotki, że Lehman mógł użyć okna dyskontowego Fedu aby poprawić swoją płynność finansową co przyśpieszyło spadki. Ta informacja została pod koniec sesji zdementowana, lecz nie udało się już odrobić strat. Indeks DJIA przebił ważne wsparcie i szybko może spaść do poziomu 12 250 pkt. Bardzo silny pozostaje indeks Nikkei, który wzrósł o 1,59 proc, czemu sprzyja osłabienie jena.
Początkowi dzisiejszej sesji nie towarzyszą dobre nastroje, ale do końca sesji poznamy kilka istotnych informacji, które mogą doprowadzić do odwrócenia sytuacji. Przed południem poznamy sprzedaż detaliczną w kwietniu w Eurolandzie, ona jednak nie będzie mieć tak dużego wpływu jak późniejsze dane z USA. Z gospodarki amerykańskiej poznamy raport ADP oraz indeks ISM z sektora usług. Najbliższym wsparciem dla WIG20 są wczorajsze minima, a od góry wzrosty mogą zostać ograniczone przez poziom 2970pkt.