Zeszłotygodniowe notowania pokazują, że wciąż nieźle zachowuje się branża bankowa, lecz to nie wystarcza do poprawy sytuacji całego indeksu największych spółek. Jednocześnie nadal słabość wykazują mniejsze i średnie spółki. Awersja do ryzyka i stopniowe kurczenie się zasobów pieniężnych TFI skutecznie blokują możliwość zmiany tej negatywnej tendencji na szerokim rynku.

Patrząc z punktu widzenia analizy technicznej na WIG20 w krótkiej perspektywie czasowej, przez pierwsze cztery dni ubiegłego tygodnia budowana była mała formacja flagi. Ona poprzedzała spadkowe wybicie, do którego doszło w czwartek. Jest to formacja kontynuacji krótkoterminowego impulsu spadkowego sprzed 2 tygodni, a zasięg dla dalszej obniżki pokrywa się z linią łączącą dwa główne dołki indeksu ze stycznia i marca. Należy zatem zakładać, że WIG20 będzie kierował się teraz w stronę ok. 2780 punktów.

Potencjalnie najsilniejszą branżą na rynku pozostają banki. Warto zauważyć, że zeszłotygodniowy skok obrotów towarzyszył głównie tej branży, a wykres WIG-Banki z punktu widzenia analizy technicznej znajduje się w konfiguracji dającej nieco większe szanse scenariuszowi wzrostowemu w najbliższych tygodniach.