Przecenę obserwowaliśmy także na naszym polskim parkiecie, gdzie indeks dwudziestu największych spółek na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie przecenił się 0,42%, a WIG30 zniżkował 0,34%. Patrząc na poszczególne komponenty z WIG20, najgorzej radziły sobie akcje LPP i Alior Banku, gdzie przecena przekroczyła 2%. Na plus wyróżniały się z kolei walory Allegro, gdzie wzrosty sięgnęły 0,85%.
Jeśli chodzi o rynek amerykański- także możemy obserwować nieznacznie gorsze nastroje. Podobnie jednak jak na rynku europejskim, skala przeceny na głównych indeksach jest umiarkowana i możemy jedynie mówić o spowolnieniu ostatnich silnych wzrostów. W dzisiejszym kalendarzu nie znajdowały się żadne kluczowy odczyty, które mógłby “namieszać na rynku”. Ukazały się jedynie dane o inflacji z Kanady i dane z rynku nieruchomości w USA. Wzrost cen w Kanadzie spowolnił zgodnie z oczekiwaniami w październiku, co wspiera scenariusz zakładający utrzymanie poziomu stóp procentowych przez Bank Kanady. Z kolei dane o sprzedaży domów na rynku wtórnym w USA pokazały spadek do najniższego poziomu od 13 lat, co należy tłumaczyć wysokim oprocentowaniem kredytów hipotecznych, a także małą podażą domów. W momencie przygotowywania tego komentarza, czyli przed godziną 19:00 najgorzej radzi sobie indeks zrzeszający spółki o mniejszej kapitalizacji - Russell2000, gdzie przecena przekracza 1%. Cofnięcie widać także na technologicznym indeksie Nasdaq, gdzie ruch sięga 0,7%. Spadki na Dow Jones i S&P500 są mniejsze i wynoszą odpowiednio 0,22% i 0,26%. Niemniej końcówka sesji może przynieść nieco większą zmienność, a to za sprawą publikacji zapisków z ostatniego posiedzenia FOMC. Tak zwane “minutki” zostaną opublikowane o godzinie 20:00 i mogą przełożyć się na ruchy na dolarze, jak i na Wall Street. Dzisiejszy raport może wskazać na zmianę dotychczasowej, względnie jastrzębiej retoryki i przypieczętować tzw. pivot Fed.