Niemniej, pojawiają się także spekulacje, że Arabia Saudyjska może naciskać na przynajmniej delikatne podwyższenie limitów. Ten scenariusz wydaje się jednak mało prawdopodobny, zważywszy na oczekiwania nadwyżki na globalnym rynku ropy naftowej w bieżącym roku.
Warto zaznaczyć, że komitet techniczny OPEC+, służący jako ciało doradcze dla przedstawicieli państw rozszerzonego kartelu, spotkał się już wczoraj. Opublikował on także nowe prognozy, w których obniżył oczekiwania nadwyżki na globalnym rynku ropy naftowej w bieżącym roku. Obecnie szacuje on tegoroczną nadwyżkę na 800 tys. baryłek dziennie, czyli o 200 tys. baryłek dziennie mniej niż wcześniej.
Oczekiwania nadwyżki na światowym rynku ropy naftowej wiążą się przede wszystkim z już widocznym spowolnieniem w globalnej gospodarce. O ile póki co jeszcze popyt na ropę utrzymuje się w miarę wysoko ze względu na sezon letnich wyjazdów, to spadek popytu na paliwa może być lepiej widoczny jesienią. Z tej przyczyny, państwa OPEC+ mogą być niechętne zwiększaniu wydobycia bardziej niż jest to konieczne i potrzebne, chociażby pod kątem zaopatrzenia w surowiec państw europejskich.
PLATYNA, PALLAD
Spowolnienie gospodarcze wyzwaniem dla notowań platyny i palladu.
Notowania platyny oraz palladu mają za sobą dwa tygodnie zwyżek, wspieranych słabością amerykańskiego dolara. Wczoraj jednak wartość USD dynamicznie odbiła w górę, tworząc przestrzeń do spadku notowań obu szlachetnych kruszców. Obecnie cena platyny znajduje się tuż poniżej 900 USD za uncję, a notowania palladu poruszają się nieznacznie poniżej 2100 USD za uncję.
Wczoraj ciekawe informacje podała rosyjska spółka Norilsk Nickel, będąca ważnym producentem nie tylko niklu, ale właśnie platyny i palladu (w przypadku tych kruszców, wręcz kluczowym w skali świata). Spółka opublikowała dane pokazujące spadek sprzedaży palladu o 4%, a platyny aż o 18% w pierwszej połowie bieżącego roku. O ile Norilsk Nickel oficjalnie nie został objęty zachodnimi sankcjami, to i tak uderzają one w niego pośrednio, chociażby poprzez trudności ze sprowadzeniem potrzebnego sprzętu, części zamiennych itd. do Rosji z zagranicy.
Powyższe liczby nie wstrząsnęły jednak rynkami platyny i palladu. O ile ceny tych kruszców wzrosły tuż po wybuchu wojny w Ukrainie, to bardziej znaczącym problemem obu rynków jest spadek popytu – bowiem platyna i pallad wykorzystywane są przede wszystkim w branży motoryzacyjnej, mocno uzależnionej od koniunktury.