Główną przyczyną tak dynamicznych wzrostów cen ropy naftowej w bieżącym tygodniu są napięcia geopolityczne, które na nowo pojawiły się na Bliskim Wschodzie. Jemeńska grupa Huti zaatakowała bowiem kilka celów w Zjednoczonych Emiratach Arabskich – głównie w okolicach rafinerii w Musaffah oraz w rejonie lotnisk w Abu Dhabi i Dubaju. Ataki wywołały eksplozje i pożary, w których zginęły 3 osoby.

Póki co, emiracka firma ADNOC podała, że ataki nie wpłynęły na produkcję i eksport paliw. Niemniej, ruch Huti zagroził kolejnymi uderzeniami na cele w ZEA. Jednocześnie, przedstawiciele ZEA odpowiedzieli, że „rezerwują sobie prawo do odpowiedzi na te ataki terrorystyczne”.

Wspomniane ataki są jednym z elementów trwającego już wiele lat konfliktu pomiędzy Iranem a Arabią Saudyjską. Wojownicy Huti w Jemenie są wspierani przez Iran, zaś ZEA należy do arabskiej koalicji na czele z Saudyjczykami. Obie polityczne siły ścierają się między sobą przy mniej lub bardziej oficjalnym wsparciu odpowiednio Rosji oraz USA. O ile więc produkcja ropy nie spadła, to ataki przypomniały, że konflikt nadal trwa, nawet mimo faktu, że od strony gospodarczej Arabia Saudyjska i Iran są w stanie ze sobą współpracować w ramach kartelu OPEC.

KUKURYDZA

Potrojenie importu kukurydzy do Chin w 2021 r.

Ostatnie tygodnie na rynku kukurydzy są spokojne – zwłaszcza w porównaniu do zmienności, jaka panowała na rynku tego zboża w 2021 roku. Ceny kukurydzy w Stanach Zjednoczonych oscylują bowiem obecnie w okolicach 5,90 USD za buszel, czyli utrzymują się w rejonie 5,70-6,10 USD za buszel, obserwowanym od końcówki listopada poprzedniego roku.

W ostatnich dniach na rynku kukurydzy więcej było sprzedających niż kupujących, głównie za sprawą polepszenia się pogody na terenach uprawy kukurydzy w Ameryce Południowej. Niemniej, dzisiaj ciekawym akcentem na tym rynku są dane z Chin, które pokazały, że w 2021 roku importu kukurydzy do tego kraju znalazł się na poziomie 28,35 mln ton. Oznacza to nie tylko pobicie wcześniejszego rekordu, lecz wzrost aż o 151% w stosunku do wspomnianego rekordu, czyli poziomu importu z 2020 r. Innymi słowy, w 2021 roku Chiny niemal potroiły import kukurydzy w stosunku do roku wcześniejszego, który i tak był pod tym kątem świetny.

Duży import kukurydzy do Chin był w znacznym stopniu efektem problemów z produkcją tego zboża wewnątrz Państwa Środka, które przyczyniły się do rekordowych cen kukurydzy w poprzednim roku. Niemniej, sytuacja się poprawiła, a efekt wzmożonego importu zaczął wyraźnie gasnąć pod koniec 2021 roku. Obecnie nie wspiera już on notowań kukurydzy – aczkolwiek warto pamiętać o tym, że rynek ten, podobnie jak inne rynki towarów rolnych, pozostaje wrażliwy na zmiany pogodowe.