Od godziny WIG20 zaczął odrabiać straty. Ponownie impulsem stało się zachowanie europejskich giełd, które ruszyło do góry w reakcji na informację o zasileniu dodatkowymi 46 mld EUR systemu finansowego przez Europejski Bank Centralny. O godzinie 12:09 WIG20 testował poziom 3358,71 pkt., tracąc 0,99 proc.
Decyzja ECB i reakcja giełd w sposób szczególny nie pomogła dzisiejszym outsiderom czyli małym i średnim spółką. Indeksy je grupujące wciąż notują silne spadki. mWIG40 tracił w południe 2,91 proc., natomiast sWIG80 spadał o 2,28 proc.
Dzisiejsze zachowanie warszawskiej giełdy pokazuje, że nastroje wśród inwestorów wciąż nie są najlepsze, a wiara chociażby w większe odreagowanie jest mała. Znajduje to potwierdzenie w analizie technicznej, która wyraźnie wskazuje na kierunek południowy, a jedyną niewiadomą pozostaje to, czy kolejna fala spadków, która mogłaby sprowadzić indeks WIG20 do poziomu 3000 pkt., zostanie poprzedzona krótszym, czy też dłuższym odbiciem.
Czas trwania ewentualnej korekty zakończonych w ostatni piątek spadków, zależy tylko od sytuacji na światowych rynkach akcji, a zwłaszcza od Wall Street. Im krótsze odbicie, tym większe prawdopodobieństwo silnych spadków.