Przy czym, kontynuując zapoczątkowany w połowie marca proces zmiany nastrojów, inwestorzy w dalszym ciągu mogą znacznie gwałtowniej reagować na dobre informacje, niż na te złe, które w większości mogą być ignorowane.

W I kwartale 2008 roku Alcoa zarobiła 303 mln dolarów, czyli 37 centy na akcje, wobec 662 mln dolarów i 75 centów na akcje przed rokiem. Gorsze wyniki to przede wszystkim efekt rosnących kosztów energii oraz słabego dolara. Zysk był nie tylko o 54 proc. niższy niż przed rokiem, ale również niższy od średniej rynkowych prognoz, która zakładała wypracowanie zysku na poziomie 48 centów.

Lepsze od oczekiwań okazały się natomiast wyniki sprzedaży. Spadła ona co prawda w I kwartale o 7 proc. do 7,38 mld dolarów, ale rynek prognozował spadek do 7,2 mld dolarów.

Alcoa, jest jedną ze spółek wchodzących w skład indeksu S&P500 (oraz DJIA). Ankietowani przez Reuters analitycy prognozują w I kwartale br. spadek zysków spółek tworzących ten indeks średnio o 11,8 proc., po tym jak w IV kwartale 2007 roku spadły one o 25,1 proc. (najgorszy kwartał od 16 lat). Przy czym w przypadku spółek z sektora finansowego oczekuje się w I kwartale spadku zysków aż o 61 proc. Natomiast w przypadku spółek z sektora energetycznego i technologicznego oczekuje się ich wzrostu o odpowiednio 33 proc. i 10 proc.

W poniedziałek, jeszcze przed publikacją wyników kwartalnych, Alcoa straciła o 4 proc., spadając do poziomu 37,44 dolara. W handlu posesyjnym jej akcje zdrożały o 0,8 proc. do 37,75 dolara.