Ten rozczarowujący przebieg wczorajszych notowań, będzie w dniu dzisiejszym rodził sporą niepewność wśród rodzimych inwestorów. Główne indeksy powinny otworzyć się na poziomach zbliżonych do wczorajszego zamknięcie. Z uwagi na brak nowych podażowych impulsów, raczej nie należy zakładać spadków w kolejnych godzinach. Bardziej prawdopodobna jest stabilizacja w oczekiwaniu na popołudniowe, istotne dane makroekonomiczne z USA.
Inwestorzy dowiedzą się dziś jak w ostatnim tygodniu kształtowała się liczba noworejestorwanych bezrobotnych w USA (prognoza: 360 tys.) oraz poznają indeks ISM-usługi opisujący aktywność w amerykańskim sektorze usług (prognoza: 49,2 pkt.).
Sytuacja techniczna na wykresach indeksów WIG20 i WIG w dalszym ciągu pozostaje dobra. W obu przypadkach aktualne pozostają liczne wstępne sygnały kupna wygenerowane w ostatnich tygodniach. W dalszym ciągu więc wzrosty są znacznie bardziej prawdopodobne niż spadki. Niewykluczone, że w sytuacji poprawiającego się klimatu inwestycyjnego na światowych giełdach, wzrosty mogą przyjąć dynamiczny charakter.