W tym tygodniu na globalnym rynku ropy naftowej przypomniały o sobie kwestie związane z ograniczeniem podaży tego surowca. Wenezuela, pogrążona w wewnętrznym chaosie polityczno-gospodarczym i objęta świeżo narzuconymi przez Stany Zjednoczone sankcjami, ma problemy z eksportem swojej ropy naftowej. Z kolei ograniczenia w produkcji ropy naftowej w Arabii Saudyjskiej, będącej nieformalnym liderem OPEC, widoczne są w danych dotyczących importu ropy naftowej do Stanów Zjednoczonych.

Wczoraj Departament Energii USA podał, że w minionym tygodniu zapasy ropy naftowej w tym kraju wzrosły o 919 tys. baryłek. Jest to ponad trzykrotnie mniejsza zwyżka niż oczekiwano – a ten fakt związany jest ze spadkiem importu ropy naftowej do USA, głównie z Arabii Saudyjskiej. Dla przypomnienia: OPEC wraz z Rosją pod koniec minionego roku ogłosiły kolejną rundę cięć wydobycia ropy w celu wsparcia globalnych cen tego surowca.

Sprzyjający stronie popytowej raport dotyczący zapasów ropy naftowej w USA nie zmienia jednak faktu, że rynek ten stoi przed trudnymi wyzwaniami w bieżącym roku. Ostatnie zachowanie notowań ropy sugeruje, że w średnioterminowej perspektywie potencjał spadkowy cen ropy się wyczerpał – jednak zagrożeniem dla wzrostowego scenariusza pozostają obawy o spowolnienie w globalnej gospodarce.

ZŁOTO

Gołębia postawa Fed wsparciem dla cen złota.

Notowania złota w tym tygodniu dynamicznie rosną – obecnie cena kruszcu dotarła już do okolic 1320-1325 USD za uncję, a strona popytowa pozostaje silna. W przeważającej mierze zwyżka ta ma związek z komunikatem Fed, wcześniejszymi oczekiwaniami wobec niego oraz wnioskami po jego publikacji.

Zgodnie z oczekiwaniami, amerykańska Rezerwa Federalna utrzymała stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych na niezmienionym poziomie. W komunikacie tej instytucji pojawiła się także wzmianka o tym, że Fed będzie podchodzić do dalszych podwyżek stóp z rozwagą oraz cierpliwością – co dla inwestorów jest potwierdzeniem bardziej gołębiego nastawienia Fed do polityki monetarnej w USA. Tego typu wymowy komunikatu się jednak spodziewano na rynku w obliczu rosnących obaw o sytuację w globalnej gospodarce.

Dodatkowym wsparciem dla cen złota jest opublikowany dzisiaj raport World Gold Council, dotyczący popytu na złoto na świecie w całym 2018 roku. Jak pokazał raport, popyt ten wyniósł 4345,1 ton, co oznaczało wzrost o niemal 4,5% w porównaniu do 2017 roku. Szczególną uwagę zwróciły zakupy złota przez banki centralne, które w 2018 były najwyższe od 1967 r. i były głównym motorem wzrostu popytu na złoto w poprzednim roku.