Sytuacja uległa jednak zmianie w Buenos Aires, gdzie udało im się wypracować wspólny komunikat na zakończenie szczytu oraz zawiesić handlowe potyczki na najbliższe 90 dni. Z jednej strony daje to czas na kolejne dyskusje na temat przyszłych relacji handlowych i zniesienia ceł, z drugiej strony trzeba pamiętać, że mogła być to tylko polityczna zagrywka. Nie wolno również zapominać o ostatnich wydarzeniach na rynkach, które mogły wywrzeć dodatkową presję zarówno na Trumpa, jak i prezydenta Chin Xi. Jeśli Chiny nie ulegną w negocjacjach Stanom Zjednoczonym, to należy spodziewać się kolejnych taryf i eskalacji konfliktu już na wiosnę.
Na poprawie sentymentu korzystają głównie aktywa ryzykowne. Mocno odbija miedź i ropa. Ta druga pozostaje jednak pod wpływem informacji od głównych producentów. Przede wszystkim Kanada zdecydowała się tymczasowo obciąć produkcję o 325 tysięcy baryłek dziennie, a komentarze ze strony Rosji sugerują, że kolejna decyzja o cięciu produkcji wewnątrz kartelu OPEC może mieć miejsce już w czwartek we Wiedniu. Trzeba również pamiętać, że silne spadki z poprzednich tygodni były napędzane nie tylko zwiększoną podażą ze strony producentów, ale też obawami o kondycję gospodarek i niższy popyt na ropę w przyszłości. Chwilowa deeskalacja konfliktu handlowego pozwala jednak myśleć, że dobra koniunktura gospodarcza potrwa dłużej niż uważano jeszcze przed weekendem, co jest pozytywną informacja dla ropy.
Największy polski indeks WIG20 był jednym z najsilniejszych na świecie w listopadzie, co daje nadzieję na poprawę sentymentu na Książęcej w perspektywie najbliższych tygodni. Dobrze radzą sobie również średnie spółki, a MWIG40 testuje okolice maksimów z połowy października. Tutaj z pomocą przychodzącą głównie spółki chemiczne – Azoty Tarnów i Ciech, które po ciężkich miesiącach odrabiają straty. Pozytywnie wyróżnia się również telekomunikacyjny Play. Zarówno on jak i Azoty Tarnów po ostatniej sesji listopada opuściły indeks MSCI Poland.