Sytuacja techniczna na wykresach obu indeksów preferuje stronę podażową. Jedynie bliskość styczniowych minimów (odpowiednio 1270,05 pkt. i 11634,82 pkt.), daje posiadaczom akcji nadzieję na rychłą poprawę sytuacji. Zwłaszcza, że determinacja z jaką przed ponad miesiącem te poziomy zostały obronione, na co wskazują chociażby potężnych rozmiarów popytowe świece na wykresach obu indeksów, może być poważną zachętą do kupna akcji. Jeżeli tak się stanie i dziś styczniowe minima lub ich okolice zostaną obronione, a zwłaszcza jeżeli zostaną obronione równie zdecydowanie jak w styczniu, to zbudowana zostanie silna baza do trwalszego niż pięciotygodniowe, odbicia.

Ewentualne przełamanie poziomów ze stycznia, otworzy natomiast drogę do dołków z czerwca 2006 roku (odpowiednio 1223,68 pkt. i 10706,13 pkt.). Tworzą one najbliższe liczące się wsparcia.

Spadki na Wall Street automatycznie przekładają się na zniżkę notowań USD/CHF. Z punktu widzenia analizy technicznej istotne wsparcie dla tej pary tworzy piątkowy dołek na wykresie godzinowym, czyli poziom 1,0179 dolara. Jego zdecydowane pokonanie otworzy drogę do 1,01 lub niżej. Obrona daje nadzieję na kontynuację konsolidacji, która w kolejnych dniach stanie się bazą do wybicia kursu górą.

O godzinie 15:55 kurs USD/CHF testował poziom 1,0195.