Stronę popytową na rynku miedzi nieustannie wspierają obawy dotyczące możliwości ograniczenia jej podaży w Chile. Przedstawiciele związków zawodowych w największej kopalni miedzi na świecie, chilijskiej Escondida, pod koniec minionego tygodnia złożyli nową propozycję płac i bonusów. Operator kopalni, spółka BHP Billiton, ma ustawowe 10 dni na ustosunkowanie się do tej propozycji. Jeśli jej nie zaakceptuje (co wydaje się możliwe), to związkowcy mogą odpowiedzieć groźbą strajku. Zrealizowanie się scenariusza protestu górników prawdopodobnie miałoby wyraźne pozytywne przełożenie na ceny miedzi, zwłaszcza że inwestorzy mają jeszcze w pamięci 44-dniowy strajk w kopalni Escondida w poprzednim roku, który znacząco ograniczył globalną podaż miedzi.

Dodatkowym wsparciem dla notowań miedzi jest sytuacja na rynku amerykańskiego dolara, który w ostatnich dniach tracił na wartości, odreagowując wcześniejsze zwyżki notowań. Ponadto, pozytywnym akcentem sprzyjającym stronie popytowej były niezłe dane makro z globalnej gospodarki, w tym dobre dane ze Stanów Zjednoczonych. Prognozy dotyczące tempa wzrostu gospodarczego na świecie wpływają bowiem na oczekiwania dotyczące popytu na miedź.

PSZENICA

Susze wsparciem dla cen pszenicy.

Chociaż bieżący tydzień rozpoczął się na rynku pszenicy spadkowo, to już od wtorku cena tego zboża znajduje się pod wyraźną presją popytu. Notowania pszenicy w Stanach Zjednoczonych wzrosły z okolic 5,03-5,06 USD za buszel na minimach poniedziałkowej sesji do obecnych 5,30 USD za buszel.

Zwyżkom cen pszenicy sprzyjają obawy dotyczące podaży tego zboża w kluczowych rejonach jego uprawy na świecie. Niedostatek deszczu jest problemem w Australii, jednak ostateczna produkcja w tym kraju będzie w dużej mierze zależeć od pogody przez dalszą część czerwca – jeśli spadną tam deszcze, podaż może aż tak bardzo nie ucierpieć.

Problemem w skali globalnej są także susze w rejonie Morza Czarnego. Są one o tyle istotne, że Rosja i Ukraina w ostatnich latach wyrosły na znaczących eksporterów pszenicy na świecie – a najwięksi importerzy w dużej mierze polegają na dostawach zboża z tego regionu.