Dzisiaj rano na rynku ropy trwa spokojna konsolidacja notowań tuż powyżej piątkowego zamknięcia. Z technicznego punktu widzenia, okolice 66 USD za baryłkę to obecnie ważny opór na wykresie cen ropy WTI, więc zejście poniżej tej bariery może oznaczać, że dzisiejsze uspokojenie jest jedynie przystankiem przed dalszymi spadkami.

Presję podaży na ceny ropy naftowej niezmiennie wywiera rosnące wydobycie ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych. W czwartek amerykański Departament Energii podał, że produkcja ropy w USA w marcu sięgnęła rekordowych 10,47 mln baryłek dziennie. Z kolei w piątek firma Baker Hughes w swoim cotygodniowym raporcie poinformowała, że w minionym tygodniu liczba funkcjonujących wiertni ropy w USA wzrosła o 2 do poziomu 861, najwyższego od marca 2015 r.

Dodatkowo, nad cenami ropy wisi widmo zwiększenia wydobycia tego surowca przez Rosję i państwa OPEC. W czerwcu na spotkaniu państw kartelu i pozostałych krajów sygnujących porozumienie naftowe może zapaść decyzja o podwyższeniu limitów produkcji ropy. Wynika to z faktu, że przez wiele ostatnich miesięcy globalne zapasy tego surowca spadały i obecnie, w związku z problemami wewnętrznymi Wenezueli i potencjalnym znaczącym ograniczeniem eksportu z Iranu, pojawiły się wręcz pytania o dostateczną podaż surowca w tym roku. Mniej stanowcze podejście OPEC i Rosji do limitów produkcji wywiera presję na spadek cen ropy – co prawda kraje deklarują kontynuację współpracy, jednak podkreślają, że sytuacja na globalnym rynku ropy wyraźnie się zmieniła.

ZŁOTO

Cena złota w okolicach 1300 USD za uncję.

Ostatnie kilka tygodni na rynku złota były okresem przewagi strony podażowej. Cena kruszcu jeszcze w połowie kwietnia oscylowała w okolicach 1350-1360 USD za uncję, podczas gdy obecnie walczy o utrzymanie się powyżej bariery 1300 USD za uncję. Poniedziałkowa sesja na razie upływa pod znakiem poruszania się cen złota w okolicach 1294-1298 USD za uncję.

Pewnym wsparciem dla notowań złota jest wyhamowanie wzrostu wartości amerykańskiego dolara oraz obawy dotyczące rozwoju sytuacji politycznej na świecie, zwłaszcza w kontekście potencjalnych wojen handlowych. Niemniej, presję na spadek cen złota wywiera perspektywa dalszych podwyżek stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. Przedstawiciele Fed w minutkach z ostatniego posiedzenia dali do zrozumienia, że kolejne podniesienie stóp procentowych w USA może mieć miejsce już w czerwcu – i ten scenariusz jest obecnie uznawany na rynku za najbardziej prawdopodobny. Sprzyjają mu zresztą dobre dane makro z USA, które pojawiły się w drugiej połowie minionego tygodnia.