Słabe nastroje przeniosły się następnie do Azji, gdzie główne indeksy również doświadczyły sporego cofnięcia. Dla indeksów japońskich i chińskich spadki wynosiły od 1 do 2%.
Początek tygodnia zapowiadał się bardzo pozytywnie i dawał nadzieje na ograniczenie strat głównych indeksów w marcu. Poprawa nastrojów wynikała głównie z nadziei na osiągniecie porozumienia handlowego pomiędzy USA i Chinami dającego szansę ograniczenia zasięgu i skutków ewentualnej wojny handlowej. Powrót indeksów na ścieżkę spadkową powoduje, że indeksy zza oceanu mogą zakończyć miesiąc nawet z 5-procentowymi spadkami. Dziś indeks technologiczny NASDAQ jest dalej najgorzej radzącym sobie benchmarkiem w USA i traci ponad 1%. S&P500 oraz Dow Jones ograniczają swoją przecenę do odpowiednio 0.2% i 0.4%.
Kiepskie nastroje z Azji i USA przenoszą się także na Europę, gdzie w strefie euro najsłabszym indeksem jest niemiecki DAX30, który traci około 0.9%. Akcje z francuskiej i włoskiej giełdy przecenione są o 0.5%, natomiast w Hiszpanii indeks IBEX35 pozostaje w okolicach wczorajszego zamknięcia. Jedynym świecącym się na zielono indeksem dzisiaj jest brytyjski FTSE100 (+0.1%). Wśród najgorzej radzących sobie benchmarków jest WIG20, który chwilowo był nawet poniżej 2200 pkt - po raz pierwszy od kwietnia 2017 roku. Jednymi z najsilniej trących spółek w Warszawie są dzisiaj JSW (-5,9%) oraz KGHM (-3,2%). Akcje polskiego producenta miedzi znalazły się pod presją z dwóch powodów. Pierwszym z nich jest spadek cen miedzi na światowych rynkach, który przekłada się na niższe przychody polskiego konglomeratu. Drugim czynnikiem, który prawdopodobnie odgrywa w chwili obecnej większą rolę jest niepewność związana ze zmianami we władzach spółki.