Chociaż inwestorzy na rynku ropy naftowej uważnie śledzą w szczególności konferencję CERAWeek w Houston, to w jej cieniu opublikowane zostały wczoraj dane, które sprzyjały stronie podażowej na rynku ropy naftowej. Amerykański Departament Energii (DoE) opublikował raport, w którym podwyższył prognozy produkcji ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych w 2018 r. Według tej instytucji, w bieżącym roku produkcja ropy w USA wzrośnie o 1,38 mln baryłek dziennie (czyli o ponad 120 tys. baryłek dziennie więcej niż w poprzedniej prognozie) do średniego poziomu 10,70 mln baryłek dziennie. Oznaczałoby to historyczny rekord w ujęciu rocznym – poprzedni miał miejsce w 1970 r. i wynosił 9,70 mln baryłek dziennie.

DoE zakłada także, że w 2019 r. produkcja ropy naftowej w USA wzrośnie średnio o 570 tys. baryłek dziennie do poziomu 11,27 mln baryłek dziennie. Niemniej, bariera 11 mln baryłek ma zostać przekroczona jeszcze w bieżącym roku – według departamentu, w IV kw. tego roku amerykańska produkcja ropy osiągnie poziom 11,17 mln baryłek dziennie, co oznacza wzrost w porównaniu do poprzedniej prognozy, zakładającej 11,04 mln baryłek.

Dodatkowym czynnikiem, który wczoraj negatywnie wpływał na ceny ropy naftowej, były wnioski z raportu Amerykańskiego Instytutu Paliw. Podano w nim, że w minionym tygodniu zapasy ropy w Stanach Zjednoczonych wzrosły o 5,661 mln baryłek do poziomu 426,88 mln baryłek. To dwa razy większy wzrost od oczekiwań, zakładających 2,72 mln baryłek.

ZŁOTO

Zwyżka cen złota na skutek słabości USD.

Wczoraj na rynku złota zdecydowanie dominowała strona popytowa. Cena tego kruszcu zwyżkowała wczoraj o niemal 1,2%, co na tym rynku oznacza już niebagatelną zmienność. W rezultacie, notowania złota dotarły na koniec wtorkowej sesji do okolic 1335 USD za uncję.

Zwyżka cen złota była bezpośrednią konsekwencją sytuacji na rynku walutowym. Wartość amerykańskiego dolara wczoraj runęła w dół za sprawą obaw o to, że dalsze działania władz Stanów Zjednoczonych doprowadzą do wojny handlowej, która niekorzystnie odbije się nie tylko na amerykańskiej gospodarce, ale wręcz na globalnej gospodarce. Wartość USD wykazuje negatywną korelację z notowaniami złota.

Dzisiaj rano notowania dolara jednak radzą sobie trochę lepiej i delikatnie odreagowują spadki z wczoraj. To z kolei negatywnie odbija się na cenie złota dzisiaj rano. Chociaż fundamenty rynku złota są relatywnie słabe, to zamieszanie w amerykańskiej polityce może im pomóc – przynajmniej krótkoterminowo – jeśli sytuacja ta będzie wciąż negatywnie wpływać na USD.