Kluczowym wydarzeniem na początku tego tygodnia był wybuch ropociągu w Libii, który doprowadził do wstrzymania dostaw ropy naftowej do kluczowego portu Es Sider. Niemniej, jak informuje libijska NOC (National Oil Company), awaria ma zostać usunięta w ciągu tygodnia. Dodatkowo, powoli do normalności wraca sytuacja w północno-zachodniej Europie, gdzie już częściowo wznowiony został przepływ ropy naftowej ropociągiem Forties na Morzu Północnym.

Tymczasem w Stanach Zjednoczonych wczoraj pojawił się raport Amerykańskiego Instytutu Paliw (API), w którym podano, że zapasy ropy naftowej w USA w poprzednim tygodniu spadły aż o 6 mln baryłek wobec oczekiwań zniżki o niecałe 4 mln baryłek. To już kolejny duży spadek zapasów ropy naftowej w USA – wynikał on ze zwiększonej aktywności amerykańskich rafinerii, o czym świadczy wzrost zapasów benzyny i destylatów. Dzisiaj swoje dane dotyczące zapasów paliw w USA przedstawi Departament Energii USA.

ZŁOTO

Cena złota w górę przy niewielkiej płynności.

Druga połowa grudnia jest na wykresie złota okresem niemal nieprzerwanych wzrostów. Cena żółtego kruszcu, która nieco ponad dwa tygodnie temu zeszła nawet na chwilę poniżej poziomu 1240 USD za uncję, w tym tygodniu przekroczyła już poziom 1290 USD za uncję, zbliżając się do ważnej psychologicznej i technicznej bariery na poziomie 1300 USD za uncję.

Wzrost notowań złota w ostatnim czasie był związany z osłabieniem amerykańskiego dolara, które przy mniejszej, okołoświątecznej płynności, silniej przekładało się na ceny kruszcu. Niemniej, bliskość ważnego poziomu oporu sprawia, że w krótkoterminowej perspektywie potencjał do dalszych zwyżek cen złota jest już ograniczony.