Nadwrażliwość rodzimego rynku w reagowaniu na niekorzystne impulsy, jaka ma miejsce ostatnio, w sytuacji gdy zachowanie innych giełd wskazuje na poszukiwaniu potencjalnych impulsów do zwyżki, a więc wskazuje na możliwość realizacji przeciwnego scenariusza, nieco zaskakuje.

Zwłaszcza mocno zaskoczyła wczorajsza reakcja na dane o inflacji PPI w USA. Nie tylko dlatego, że spadek indeksu WIG20 był gwałtowniejszy niż innych indeksów, ale przede wszystkim dlatego, że sam wzrost inflacji szczególnie nie zaskoczył. Ponadto Fed już dawno dał do zrozumienia, że rosnąca inflacja jest problem drugiej lub nawet trzeciej kategorii, a aktualnie priorytetem jest zapobieżenie recesji w USA, poprzez agresywne obniżki stóp procentowych.

Obserwowana słabość rodzimego rynku akcji, nie stanowi jeszcze podstawy do prognozowania szybkich spadków w kierunku styczniowych minimów. Jest bowiem mało realne, żeby warszawska giełda „poszła” pod prąd sytuacji na świecie. Dlatego jeżeli przyjąć, że klimat inwestycyjny na świecie wciąż będzie pozostawał dobry, to pewnego dnia, ze zdwojoną siłą, GPW ruszy do odrabiania zaległości w ruchu do góry.

Silny wzrost i duże obroty, które takiej „pogoni” będą towarzyszyć, poprawią nastroje na rynku i zachęcą niezdecydowanych, jak również tych którzy w ostatnich dniach pozbywali się akcji, do ich ponownego kupna. Taka „pogoń” teoretycznie może mieć miejsce już dziś. Szczególnie, że oprócz wymienionych wyżej czynników, wzrostom sprzyjać może koniec miesiąca i związane z tym zjawisko window dressing.

Sytuacja techniczna na wykresie indeksu WIG20, tworzy przestrzeń do wzrostów w okolice 3300 pkt. Silniejsza zwyżka stoi już pod dużym znakiem zapytania. Zważywszy na tylko korekcyjny charakter, zapoczątkowanego pod koniec stycznia ruchu wzrostowego, w dalszym ciągu powrót do styczniowych minimów jest poważnym zagrożeniem. To jak szybko on nastąpi, zależy tylko i wyłącznie od tego, jaka koniunktura będzie panowała na świecie. Ewentualne jej nagłe załamanie w najbliższym czasie, przy obecnej wstrzemięźliwości inwestorów, mogłoby zaowocować szybkim powrotem.