Inwestorzy instytucjonalni zawarli rekordową ilość długich pozycji na rynku ropy naftowej właśnie teraz, w ramach wyczekiwania na cięcie produkcji tego surowca przez kraje OPEC i niektóre państwa spoza kartelu. Zapowiadane działania OPEC to obecnie najważniejszy czynnik wpływający na ceny ropy naftowej. Pojawiły się jednak także informacje, że w przyszłym roku kupujących może wspierać nie tylko ograniczona podaż ropy, lecz także zwiększony popyt na ten surowiec.
Według najnowszych prognoz Wood Mackenzie, do wzrostu popytu na ropę naftową w Azji przyczyni się rozbudowa tamtejszych rafinerii. Nowe moce przerobowe mają powstać w Chinach, Indiach i na Tajwanie, podczas gdy Japonia ma zmniejszyć swoje możliwości w tym zakresie. Tak czy inaczej, w 2017 r. prawdopodobnie możliwości przerobowe rafinerii azjatyckich zwiększą się o 450 tys. baryłek dziennie.
MIEDŹ
Niedźwiedzie silne na rynku miedzi.
Po spektakularnej listopadowej zwyżce, notowania miedzi w ostatnich dniach znajdują się pod wyraźną presją podaży. O ile w pierwszej połowie grudnia cena tego surowca ocierała się o poziom 2,70 USD za funt, to obecnie znajduje się ona w okolicach 2,50 USD za funt. Najbliższym wsparciem jest obecnie poziom 2,45 USD za funt.
Obserwowany ostatnio ruch spadkowy można uznać póki co za zwykłe techniczne odreagowanie po wcześniejszych wzrostach. Sytuacja techniczna na wykresie miedzi jest bowiem obecnie znacznie lepsza niż jeszcze parę miesięcy temu, gdy notowania tego metalu znajdowały się w niemal rocznej konsolidacji. Niemniej, w ostatnich dniach pojawiły się również negatywne informacje fundamentalne z rynku miedzi. Standard Chartered podał, że od lipca br. znacząco wzrosły nieraportowane zapasy miedzi w azjatyckich magazynach – i mogą one negatywnie wpłynąć na notowania tego metalu.