Amerykański Departament Energii podał, że w minionym tygodniu zapasy ropy naftowej wzrosły o 2,4 mln baryłek mimo zwiększonej aktywności rafinerii oraz spadku importu ropy do USA – jednak ta informacja nie wpłynęła wczoraj istotnie na ceny tego surowca.

W rezultacie, notowania ropy naftowej delikatnie wczoraj wzrosły i dzisiaj kontynuują ten ruch, oscylując w okolicach środowego zamknięcia. Obecnie stronie popytowej sprzyja sytuacja techniczna na wykresie ropy naftowej, ponieważ po dynamicznym spadku notowań ropy WTI do poziomu 200-sesyjnej średniej ruchomej korekta wzrostowa jest naturalną konsekwencją.

Notowania ropy naftowej mogą jednak pozostać rozchwiane, ponieważ dużą niewiadomą jest polityka międzynarodowa nowego prezydenta USA i związane z tym inwestycje na rynku ropy naftowej. Oczekiwania zakładają, że Trump postawi na rozwój rodzimego przemysłu i wzrost produkcji ropy w samych Stanach Zjednoczonych, jednocześnie spychając na dalszy plan współpracę z krajami Bliskiego Wschodu, w tym z Iranem, który dopiero odbudowuje swoją gospodarkę po latach wyniszczających sankcji.

MIEDŹ

Kontynuacja rajdu cen miedzi w górę.

Po roku męczącej konsolidacji notowań miedzi, notowania tego surowca dynamicznie ruszyły w górę. Cena tego metalu w Stanach Zjednoczonych na początku bieżącego tygodnia przebiła kluczowy techniczny opór w okolicach 2,30 USD za funt, wyznaczający górne ograniczenie kanału bocznego – czego konsekwencją okazało się przyspieszenie zwyżek. Wczoraj cena miedzi w USA wzrosła o 3,5%, po środowej zwyżce o 2,8% i wtorkowej o 2,3%. Dziś rano strona popytowa jest równie silna, a cena miedzi przekroczyła już poziom 2,50 USD za funt. Oznacza to, że w zaledwie dwa i pół tygodnia notowania tego metalu wzrosły o ponad jedną piątą.

Wczorajsza dynamiczna zwyżka notowań miedzi była konsekwencją wyboru Donalda Trumpa na prezydenta USA. Inwestorzy oczekują bowiem, że miliarder zdecyduje się na zwiększenie wydatków na infrastrukturę, co z pewnością korzystnie zadziałałoby na popyt na miedź. Na razie jednak ta kwestia pozostaje w fazie spekulacji.

Gwałtowność obecnego ruchu zwiększa prawdopodobieństwo równie stromej korekty spadkowej w kolejnych dniach. Nie zmienia to jednak ogólnego pozytywnego wydźwięku obecnej sytuacji na wykresie miedzi – wybicie się górą z konsolidacji daje szansę na wyrwanie się cen tego metalu z długoterminowego trendu spadkowego. Niemniej, warto pamiętać, że fundamenty tego rynku wciąż pozostawiają wiele do życzenia – ICSG oczekuje sporej nadwyżki w przyszłym roku. Jeśli więc do obiecywanych inwestycji nie dojdzie, notowania miedzi może czekać twarde lądowanie.