Aby to się mogło udać, stronie popytowej potrzebne byłyby kolejne bodźce do wzrostów – a te raczej jej ostatnio nie sprzyjają.

W niedzielę iracki minister ds. ropy naftowej, Jabar Ali al-Luaibi, powiedział, że Irak powinien zostać wyłączony ze zobowiązań dotyczących ograniczenia produkcji ropy naftowej w OPEC. To już kolejny kraj, który wyłamuje się z postanowień z końca września, kiedy to kraje kartelu zobowiązały się do ustalenia limitu produkcji ropy w OPEC na poziomie 32,50-33,00 mln baryłek dziennie. Wcześniej o wyjątkowe traktowanie poprosiły już Iran, Nigeria i Libia – kraje te w ostatnich latach zmagały się z niestabilną sytuacją polityczną lub sankcjami, które prowadziły do znaczącego ograniczenia ich wydobycia ropy naftowej. Irak tego typu argumentów ma aż nadto – kraj ten już od lat 80. XX wieku zmaga się z wojnami, które istotnie negatywnie wpływały na jego produkcję ropy.

Tymczasem w ubiegłym i bieżącym roku to właśnie Irak najbardziej dynamicznie zwiększał produkcję ropy naftowej spośród wszystkich krajów OPEC – i według tamtejszego ministerstwa ds. ropy naftowej, taki trend może utrzymać się w przyszłym roku ze względu na nowe kontrakty międzynarodowych firm naftowych, chcących operować na tym rynku. Irak ma więc interes w tym, by domagać się wyłączenia z obowiązku cięcia produkcji ropy.

Sygnały wyłamywania się kolejnych krajów OPEC z poczynionych wcześniej ustaleń sygnalizują brak spójności polityki OPEC i wewnętrzne tarcia pomiędzy poszczególnymi krajami. To zaś stawia pod znakiem zapytania to, czy porozumienie w sprawie nowego limitu wydobycia wejdzie w ogóle w życie, a jeśli tak, to czy przyczyni się do ograniczenia globalnej podaży ropy naftowej.

CUKIER

Cięcie długich pozycji na rynku cukru.

Już od ponad roku notowania cukru poruszają się w systematycznym trendzie wzrostowym, który nastąpił po kilku latach spadków cen tego surowca. Cukier drożeje ze względu na zmieniające się fundamenty tego rynku – w tym sezonie pojawił się deficyt po wcześniejszych kilku latach nadwyżek.

W ostatnich tygodniach cena cukru w USA poruszała się jednak w dół ze względu na brak dodatkowych argumentów przemawiających za możliwością dalszych wzrostów. Po tym, jak pod koniec września cena cukru sięgnęła tegorocznego szczytu w okolicach 24 centów za funt, zaczęła ona osuwać się na południe, obecnie nie przekraczając 23 centów za funt. Jak podaje amerykańska CFTC, w ostatnim czasie spekulanci coraz mniej wierzą w dalsze wzrosty cen cukru. W tygodniu zakończonym 18 października już po raz trzeci z rzędu zmniejszali oni ilość długich pozycji na kontraktach na ten surowiec, przerzucając się na kakao, bawełnę oraz kawę.