Wtorkowe notowania powinny więc upływać się pod znakiem odrabiania wczorajszych strat przez warszawskie indeksy (WIG20 -2,32 proc.; WIG -1,87 proc.; mWIG40 -1,64 proc.).

We wtorek na rynek napłynie sporo danych makroekonomicznych. Jeszcze przed południem inwestorzy dowiedzą się jak kształtowało się saldo obrotów bieżących w strefie euro w listopadzie (prognoza: 1,6 mld EUR). Po południu poznają natomiast dane z USA o grudniowych zamówieniach na dobra trwałego użytku (prognoza: 1,5 proc.), listopadowy indeks S&P/CaseShiller (prognoza: -7,1 proc.) oraz styczniowy indeks zaufania konsumentów (prognoza: 87 pkt.). Ponadto przed sesją na Wall Street wyniki kwartalne opublikuje EMC oraz Eli Lilly.

Wszystkie te wydarzenia nie powinny mieć większego wpływu, ani na notowania głównych europejskich parkietów, ani też nie powinny wpłynąć na obraz sesji na GPW. Dzisiejszy dzień poza tym, że będzie stał pod znakiem odrabiania poniedziałkowych strat, będzie również upływał pod znakiem wyczekiwania na jutrzejszą decyzją FOMC ws. stóp procentowych w USA.

Jutro rozstrzygnie się kwestia wysokości stóp procentowych nie tylko w USA, ale również i w Polsce. Rynek oczekuje, że zostaną one podwyższone o 25 punktów do 5,25 proc. Decyzja ta jest już zdyskontowana i nie będzie miała wpływu na GPW ani dziś, ani jutro.