Skala spadków wskazywałaby na ich bardzo emocjonalny charakter, jest to jednak tylko po części prawda. Wydaje się bowiem, że strona podażowa wykazywała sporą determinację i stoją za nią duzi gracze skracający swoje pozycje. Być może ponownie zarządzający funduszami reagują na umarzanie jednostek uczestnictwa.

Na tej bardzo słabej sesji wyróżniły się walory Biotonu, które zakończyły notowania bez zmian w stosunku do wtorku i wyraźnie walczyły o zakończenie dnia na plusie. Od jakiegoś czasu stopniowo poprawia się sentyment do producenta insuliny i w przypadku dojścia do skutku wzrostowego odreagowania na rynku, Bioton może być jednym z liderów wzrostów. Na szarym końcu długiej listy spadkowiczów znalazła się wczoraj Toora, której kurs wyznaczył nowe historyczne minimum na poziomie 91 groszy. Spółka jest od dłuższego czasu najgorszym walorem na rynku i przy słabych nastrojach na GPW trudno o zmianę trendu akurat w jej przypadku.

Czy dziś można liczyć na poprawę? Rynek jest bardzo mocno wyprzedany i w takich sytuacjach wytworzenie odbicia jest bardzo trudne, choć ewentualny skuteczny atak popytu może mieć imponującą dynamikę. Lepiej jest poczekać na sygnał odwrotu, niż go wyprzedzać – prawdopodobieństwo wzrostu na dzisiejszej sesji jest nieco większe niż na pierwszych sesjach tygodnia, lecz i tak trudno je oceniać jako spore.